Święta to czas spotkań z rodziną i przyjaciółmi przy stole pełnym smakołyków. Jeśli tylko zachowamy umiar w smakowaniu świątecznych potraw, będziemy mogli cieszyć się nimi bez obaw o nadmierne kilogramy. W tym roku skupmy się na pozytywnych stronach świątecznych przysmaków.

Owoce suszone

To świetne źródło błonnika, który wspomaga pracę przewodu pokarmowego i oczyszcza jelita. Wigilijny kompot z suszu ugasi pragnienie amatorów tych zdrowych łakoci. Zamiast ciasta z kremem lepszy będzie kawałek domowego keksu z owocami suszonymi (warto zrezygnować w nim z owoców kandyzowanych, nasączonych cukrem). Suszone owoce mają sporo kalorii, ale też dużo wartości odżywczych. Z powszechnie dostępnych owoców suszonych na szczególną uwagę zasługują figi, morele, śliwki i żurawina. Żurawina wspomaga drogi moczowe, śliwki okazują się pomocne przy zaparciach, morele to dobre źródło beta-karotenu, natomiast figi – wapnia. Ideałem byłyby owoce suszone na słońcu lub chociaż w domowej suszarce albo piekarniku. Należy unikać suszonych bananów, owoców kandyzowanych, w syropie cukrowym oraz miodzie.

Mak

Niebieski mak to prawdziwa bomba wapniowa. W 100 g maku jest 10 razy więcej wapnia niż w tej samej ilości mleka. Oczywiście maku na co dzień zjadamy znacznie mniej niż produktów mlecznych, ale w święta nie żałujmy sobie porcji makowca lub kutii tym bardziej, że jest on bogaty w korzystne dla naszego zdrowia wielonienasycone kwasy tłuszczowe, magnez, cynk oraz błonnik.

Orzechy

Możemy je znaleźć w świątecznych ciastach, makowcu lub kutii. Wszystkie orzechy są świetnym źródłem białka i błonnika pokarmowego. Orzechy laskowe i migdały obfitują przede wszystkim w witaminy E i wapń, natomiast orzechy włoskie zawierają znaczne ilości niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych z rodziny omega-3 bardzo korzystnie wpływających na nasze zdrowie. Warto zjadać kilka sztuk dziennie nie tylko od święta.

Olej lniany

Olej lniany obecnie przeżywa swój renesans, choć jeszcze kilka lat temu najczęściej można było go nabyć w okresie około bożonarodzeniowym. Ma specyficzny smak i żółty kolor. Spośród innych olejów wyróżnia się bardzo wysoką zawartością wielonienasyconych kwasów tłuszczowych z rodziny omega-3. Na butelkach można często znaleźć napis „olej lniany wysokolinolenowy budwigowy”, ponieważ jest podstawowym składnikiem diety opracowanej przez dr Budwig, tzw. „diety budwigowej”, której przypisuje się działanie przeciwnowotworowe. W tej postaci należy zaliczyć go do suplementów diety. Warto kupować olej lniany z pewnego źródła (apteki, sklepy ze zdrową żywnością), zapakowany w nieprzeźroczyste, małe butelki (łatwiej będzie nam go szybko zużyć bez narażenia na utlenienie zawartych w nim wielonienasyconych kwasów tłuszczowych). Oleju należy używać wyłącznie na zimno (do skrapiania gotowych potraw, do sałatek, past), nigdy do obróbki cieplnej potraw. Po otwarciu należy przechowywać go do kilku tygodni w lodówce, w szczelnie zamkniętej butelce.

Ryby

Ryby to źródło pełnowartościowego białka, ale także wielonienasyconych kwasów tłuszczowych EPA i  DHA z rodziny omega-3 (dotyczy to przede wszystkim ryb morskich, w tym śledzia, który zagości na wigilijnym stole), witaminy D oraz jodu których zazwyczaj brakuje w naszej diecie. Należy jeść ryby jak najmniej przetworzone – konserwy, przetwory rybne, ryby wędzone nie są polecane. Zamiast smażyć powinniśmy je piec, gotować lub grillować. Należy jeść ryby różnego pochodzenia oraz różnych gatunków, co zminimalizuje ryzyko narażenia na szkodliwe zanieczyszczenia które mogą się w nich znajdować.

Pomarańcze

Pomimo, że sezon na pomarańcze zaczyna się już w listopadzie wielu osobom Święta nieodłącznie kojarzą się z ich zapachem. Pomarańcze są dobrym źródłem błonnika rozpuszczalnego w wodzie, który pomaga obniżyć stężenie „złego cholesterolu”, kwasu foliowego i wapnia. Owoc ten chroni nas przed działaniem wolnych rodników, ponieważ zawiera antyoksydanty: beta-karoten i witaminę C. Należy pamiętać, żeby przed jedzeniem dokładnie wyszorować ich skórkę.

Barszczyk wigilijny

Esencjonalny, pachnący grzybami i majerankiem… Jeśli dodamy do niego również sok z kiszonych buraczków, który zawiera naturalny kwas mlekowy – samo zdrowie! Osoby odchudzające się mogą popijać czysty barszczyk, rezygnując z dodatków w postaci pasztecików, krokietów lub uszek. Dla osób, którym brakuje inspiracji, kilka pomysłów ze sprawdzonego bloga:

http://www.kwestiasmaku.com/kuchnia_polska/wigilia/barszcz_wigilijny/przepis.html

http://www.kwestiasmaku.com/kuchnia_polska/wigilia/czerwony_barszcz_z_kiszonych_burakow/przepis.html

http://www.kwestiasmaku.com/kuchnia_polska/wigilia/kiszone_buraki/przepis.html

Smacznych Świąt!

N. P.